Problemy użytkownika usenetu

Ostatnio szukałem dość konkretnych i szczegółowych informacji na temat Usenetu. Miałem problem z jednym z czytników. Oczywiście sam sobie generalnie pomogłem, bo sprawę rozwiązałem ale jednak wpisy na konkurencyjnym serwisie o grupach dyskusyjnych bardzo pomogły. Szczególnie mam tu na myśli forum na jednym z blogów.  Nie chciałem o nim pisac ale niech juz będzie. Blog o sieci Usenet zawiera naprawdę sporo ciekawych informacji oraz wiele komentarzy, które chciałbym mieć u siebie. No nic mam nadzieje, że tak będzie z czasem.

Tak to już jest, że często sami mamy bardzo szczegółowa wiedzę dotyczącą danej tematyki, a jednak znajduje się jakiś aspekt danego zagadnienia z którym mamy kłopot. Korzystanie z darmowych serwerów czy serwerów Premium na samym początku może być wyzwaniem. Trzeba przebić się przez strony anglojęzyczne, wybrać odpowiedni czytnik, a później go skonfigurować. Wreszcie po tym wszystkim trzeba jeszcze wiedzieć co i jak pobierać. Mam tu na myśli grupy tekstowe ale w szczególności grupy binarne. Sprawa komplikuje się na chwilę, kiedy odkrywamy pliki NZB i możliwość znacznego usprawnienia pobierania. Potem odkrywamy możliwość automatyzacji pobierania albo nawet stworzenia domowego media center albo postawienia NAS-a. Zdobycie i rozwijanie takiej wiedzy zabiera sporo czasu, a przetestować ją trzeba.

Nie obawiajcie się jednak problemów i zgłębiajcie temat grup dyskusyjnych. A swoje przemyślenia do kolejnych wpisów wyrażajcie w komentarzach.

Wpisy powiązane tematycznie:

2 Responses to “Problemy użytkownika usenetu”

Read below or add a comment...

  1. harley79 says:

    Kolega wspomniał w powyższym wpisie o automatyzacji pobierania może kolega rozwinąć temat?

  2. Kamol says:

    Sprawa automatyzacji rozbija się o znalezienie odpowiedniego indexera który będzie współgrał z wybranym przez nas programem (w moim przypadku Sick Beard).
    Sprawa jest o tyle upierdliwa że z tego co widzę indexery niestety polegają na szybkim zysku, jest to wymuszone ostatnimi pozwami i zamknięciami stron. Tak więc o ile kiedyś można było wykupić sobie tydzień albo dwa za kilkadziesiąt pensów tak teraz większość serwisów wymaga wpłaty np. 10 funtów bez wcześniejszej możliwości przetestowania serwisu.
    Sytuacji jest nieprzyjemna, nie wiadomo bowiem kiedy dany serwis zostanie zamknięty, ba, nie da się nawet sprawdzić czy będzie się on nadawał do naszego zastosowania!
    Opisany problem skutecznie odstrasza mnie od Usenetu, jeśli znajdę jakieś rozwiązanie chętnie coś dopiszę.

Dodaj swój komentarz...

*