Startuję z moim blogiem o Usenecie

Zupełnie przypadkowo zetknąłem się z Usenetem. I jestem z nim do teraz. Oczywiście słyszałem o Usenecie. Że jest stary, że teraz to p2p, Torrenty, Rapidshare rządzą. Tak z ciekawości zacząłem badać o co chodzi i oczy zacząłem przecierać ze zdumienia.

Tak jak kiedyś Usenet używany był głównie do dzielenia się myślami, do rozwiązywania problemów, zadawania pytań i rozrywki tak teraz tez służy do tego samego ale przeszedł transformację. Bo żyjemy w innym świecie. Gadżety elektroniczne w plecaku, dostęp do sieci właściwie powszechny. Odtwarzacze mp3, nastolatki ze słuchawkami na uszach, studenci to samo. A po nauce najczęściej komputer a nie telewizor.

Usenet i grupy dyskusyjne to teraz moim zdaniem głównie rozrywka i ogromne źródło danych binarnych. W telefonach mamy aparaty i kamery, wszystko staniało i stało się dostępne. Poza tym każdy z nas może podzielić się ulubionymi filmami albo fotografiami. Taki jest dzisiejszy Usenet.

Dzięki rozwijającej się technologii i niskiej cenie dysków rosną zasoby firm utrzymujących serwery usenetowe. Rośnie liczna plików muzycznych, filmów – bardzo różnych, tak także tych dla dorosłych, oprogramowania itp. W grupach dyskusyjnych możemy znaleźć ukryte pliki binarne, o których myśleliśmy już że ich nie znajdziemy. Ale ciągle mam wrażenie, że Usenet i całe grupy dyskusyjne są tym czym są, bo nie każdy o nich wie i nie każdy mówi.

Grupy dyskusyjne trzeba zrozumieć. Usenet wymaga poznania i przebrnięcia przez pewne zawiłości. Dla jednych to problem a dla innych zaleta. Otrzymujemy za to dostęp do danych umieszczanych przez ludzi z całego świata. Mam nadzieję, że polskie grupy binarne również będą bardziej aktywne niż teraz.

Wpisy powiązane tematycznie:

One Response to “Startuję z moim blogiem o Usenecie”

Read below or add a comment...

  1. Nancy says:

    Thanks for the share!
    Nancy.R

Dodaj swój komentarz...

*